Wanny wolnostojące
Okapy kuchenne
Meble łazienkowe

Lagom: co to znaczy i jak znaleźć równowagę między relaksem a obowiązkami

Lagom co to znaczy - szwedzka rownowaga miedzy relaksem a obowiazkami 1784633587

Lagom to szwedzkie słowo, którego nie da się przetłumaczyć jednym polskim odpowiednikiem. Najbliżej mu do „w sam raz": nie za dużo, nie za mało, akurat tyle, ile potrzeba. Szwedzi używają go na co dzień, mówiąc o kawie, o temperaturze w domu, o ilości pracy i odpoczynku.

W codziennym życiu lagom sprowadza się do prostej równowagi między obowiązkami a relaksem. Nie chodzi o to, żeby po pracy fundować sobie wielki, dwugodzinny seans spa, ani żeby całkiem odpuścić odpoczynek. Chodzi o wersję pośrednią: krótką chwilę dla siebie, która mieści się w zwykły wieczór.

Co znaczy lagom
w sam raz
nie za dużo, nie za mało
Zasada
mniej
za to spokojniej i bez pośpiechu
W praktyce
10 minut
krótka chwila mieści się w każdy wieczór

W skrócie

Najważniejsze w 4 punktach
Lagom znaczy „w sam raz": nie za dużo i nie za mało, tylko tyle, ile w danej chwili wystarcza.
To szwedzka odpowiedź na duńskie hygge: tam liczy się przytulność, tu umiar i równowaga.
W codzienności lagom to równowaga między obowiązkami a odpoczynkiem, bez wybierania jednego kosztem drugiego.
W domu wystarczy krótka kąpiel albo cicha przerwa, żeby wieczór był spokojniejszy, bez wielkiego rozmachu.

Lagom: co to znaczy po szwedzku

Lagom najczęściej tłumaczy się jako „w sam raz" albo „akurat tyle, ile trzeba". Szwedzi mówią tak o rzeczach codziennych: kawa może być lagom mocna, w pokoju może być lagom ciepło, a porcja obiadu lagom duża. Za każdym razem chodzi o to samo, czyli o wyczucie środka między nadmiarem a niedostatkiem. To słowo bez dokładnego odpowiednika po polsku, dlatego zwykle opisujemy je całą frazą.

Krąży popularna opowieść, że lagom pochodzi od zwrotu „laget om", czyli picia z jednego rogu podawanego dookoła drużyny, gdzie każdy bierze tyle, żeby starczyło dla reszty. To ładna legenda, ale językoznawcy ją odrzucają. Słowo wywodzi się raczej od dawnej formy wyrazu „lag", oznaczającego prawo, porządek i przyjęty zwyczaj, i pierwotnie znaczyło mniej więcej „zgodnie z tym, co przyjęte". W szwedczyźnie jest notowane już od XVII wieku, a jego sens pozostał ten sam do dziś: umiar zamiast przesady.

Tę postawę dobrze streszcza szwedzkie przysłowie „Lagom är bäst", czyli „w sam raz jest najlepiej". Nie „najwięcej" i nie „najlepiej ze wszystkich", tylko tyle, ile wystarcza. Na tym opiera się cała filozofia lagom: za dobre uchodzi to, co dopasowane do sytuacji, a sama ilość schodzi na drugi plan.

Lagom a hygge: czym różni się szwedzki umiar od duńskiej przytulności

Lagom bywa mylone z hygge, bo oba słowa przyszły do nas ze Skandynawii i oba opisują spokojniejszy sposób życia. Różnica jest jednak wyraźna. Hygge jest duńskie i dotyczy przytulności: ciepłego kąta, świec, koca, miłego wieczoru z bliskimi. Lagom jest szwedzkie i dotyczy umiaru, czyli tego, ile czegoś wystarczy, żeby było dobrze.

Hygge (Dania) Lagom (Szwecja)
SednoPrzytulność i cieszenie się chwiląUmiar i równowaga, „w sam raz"
NastrójCiepło, koc, świece, bliskośćSpokój, prostota, brak przesady
PytanieJak sprawić, żeby teraz było przytulnie?Ile wystarczy, żeby było dobrze?
Wieczór w domuKubek kakao pod kocemKrótka kąpiel albo cicha przerwa bez rozmachu

W praktyce jedno nie wyklucza drugiego. Możesz mieć przytulny, hyggeowy wieczór urządzony po lagomsku, czyli bez nadmiaru rzeczy i bez presji, że musi być idealnie. Dla wielu osób właśnie to połączenie jest najwygodniejsze.

Na Zachód lagom trafiło w fali zainteresowania skandynawskim stylem życia. Kilka lat temu, po głośnej modzie na duńskie hygge, media zaczęły pisać o nim jako o kolejnym nordyckim pomyśle na spokojniejsze życie. W samej Szwecji to jednak nie chwilowy trend, tylko codzienne słowo, którego dzieci uczą się tak naturalnie, jak polskie „w sam raz". Dlatego lagom bywa opisywane nie jako styl do kupienia, ale jako sposób patrzenia na to, ile komuś wystarcza.

Równowaga między relaksem a obowiązkami po szwedzku

Najciekawsze w lagom jest to, że nie każe wybierać między pracą a odpoczynkiem. Zamiast myślenia „najpierw zrobię wszystko, potem odpocznę", proponuje trochę jednego i trochę drugiego w ciągu dnia. Szwedzka „fika", czyli spokojna przerwa na kawę, jest tego dobrym przykładem: to nie strata czasu, tylko wpisany w dzień moment oddechu.

Obowiązki
Robisz to, co naprawdę ważne, i odpuszczasz resztę na później. Nie musi być wszystko naraz.
Odpoczynek
Krótka przerwa w ciągu dnia zamiast jednego długiego odsypiania w weekend.
Jedno i drugie
Lagom to zgoda na to, że dzień składa się z pracy i odpoczynku po trochu, bez skrajności.

Taka równowaga zdejmuje część presji. Nie musisz zasłużyć na odpoczynek skończeniem wszystkich zadań, bo w podejściu lagom krótka przerwa należy ci się także w zwykły, zabiegany dzień. Wieczorem działa to tak samo: zamiast odkładać relaks „aż będzie więcej czasu", bierzesz tyle, ile akurat się da.

Ten sam umiar dotyczy rzeczy, którymi się otaczasz. Lagom nie namawia do kupowania kolejnych gadżetów do relaksu, tylko do korzystania z tego, co naprawdę się przydaje. Bliskie jest tu szwedzkie podejście, w którym nie wypada się wywyższać ani gromadzić ponad potrzebę. W praktyce oznacza to mniej rzeczy w łazience i w domu, za to takich, po które faktycznie sięgasz.

Lagom w domu: mała chwila dla siebie bez przesady

W domu lagom widać najlepiej w łazience. Nie potrzebujesz wielkiego seansu z dziesięcioma kosmetykami, żeby odpocząć. Ciepła kąpiel, jeden ulubiony zapach i kwadrans ciszy zwykle wystarczą, a bywają przyjemniejsze niż długie, zaplanowane spa, na które i tak rzadko starcza sił po pracy. To jest właśnie „w sam raz": mniej rzeczy, więcej spokoju.

Sprzęt gra tu rolę drugorzędną. Zwykła wanna wystarczy na spokojny wieczór, a jeśli lubisz cieplejsze, wolniejsze wieczory, ten sam efekt dają sauny wewnętrzne albo wanny SPA z hydromasażem. W duchu lagom warto jednak zaczynać od tego, co już masz, i dokładać sprzęt dopiero wtedy, gdy naprawdę zmienia wieczór na lepsze.

Zobacz pełną ofertę: wanny ›

Lagom w praktyce: co odpuścić, żeby było w sam raz

Lagom łatwiej zrozumieć na konkretach niż na definicji. W większości codziennych spraw da się wskazać wersję przesadzoną i wersję „w sam raz". Ta druga zwykle kosztuje mniej czasu i energii, a daje podobny albo lepszy spokój.

Obszar Za dużo Lagom, czyli w sam raz
Wieczorny relaksDwugodzinny seans z dziesięcioma kosmetykamiCiepła kąpiel i jeden ulubiony zapach
PorządkiSprzątanie całego domu zaraz po pracyOgarnięcie jednej rzeczy, reszta jutro
PracaZostajesz po godzinach „na wszelki wypadek"Kończysz, gdy zrobione jest to, co ważne
Zakupy do łazienkiPełna półka produktów kupionych na zapasKilka rzeczy, których naprawdę używasz

Dobra rada

Nie zmieniaj wszystkiego naraz, bo to akurat byłoby bardzo nie po lagomsku. Wybierz jeden obszar, na przykład wieczór w łazience, i sprawdź, o ile lżej się robi, gdy odpuścisz nadmiar. Jeśli podejdzie, przeniesiesz tę samą zasadę na kolejne sprawy.

Komu lagom nie pasuje

Lagom nie jest receptą dla każdego. Osobom, które lubią wyraziste, mocne wrażenia albo z natury dążą do maksimum, szwedzki umiar może wydać się nudny czy zachowawczy. Bywa też mylony z bylejakością, choć chodzi o coś innego: nie o robienie rzeczy na pół gwizdka, tylko o nierobienie ich ponad realną potrzebę.

Są też chwile, w których umiar nie pasuje i dobrze. Święto, długo wyczekiwany wyjazd czy wyjątkowy wieczór mają prawo być przesadne. Lagom sprawdza się głównie jako podejście do zwykłej codzienności, a nie sztywna reguła na każdą okazję.

Najczęściej zadawane pytania

+Co dokładnie znaczy lagom?

Lagom to szwedzkie słowo tłumaczone jako „w sam raz": nie za dużo i nie za mało, tylko tyle, ile w danej sytuacji wystarcza. Szwedzi mówią tak o kawie, o cieple w domu czy o ilości pracy. Polski nie ma jednego odpowiednika, dlatego opisujemy je całą frazą.

+Czy lagom naprawdę pochodzi od wikingów?

To popularna, ale niepotwierdzona opowieść. Wersja o rogu podawanym „dookoła drużyny" jest efektowna, jednak językoznawcy wskazują na prostsze pochodzenie: od dawnej formy słowa „lag", czyli prawo i przyjęty zwyczaj. Sens pozostaje ten sam, czyli umiar.

+Czym różni się lagom od hygge?

Hygge jest duńskie i dotyczy przytulności: świec, koca, miłego wieczoru. Lagom jest szwedzkie i dotyczy umiaru, czyli tego, ile czegoś wystarczy. Można je łączyć, urządzając przytulny wieczór bez nadmiaru rzeczy.

+Jak wprowadzić lagom do codziennego dnia?

Zacznij od jednego obszaru i poszukaj w nim wersji „w sam raz". Wieczorem może to być krótka kąpiel zamiast długiego seansu, w pracy skończenie tego, co ważne, zamiast siedzenia po godzinach. Chodzi o odpuszczenie nadmiaru, a nie o kolejne zadanie do odhaczenia.

+Czy lagom to robienie wszystkiego na pół gwizdka?

Nie. Lagom nie oznacza bylejakości ani minimum wysiłku, tylko dopasowanie do realnej potrzeby. Robisz to, co ważne, dobrze, a odpuszczasz nadmiar, który i tak niewiele zmienia. Bliżej temu do świadomego umiaru niż do niedbałości.

Pomożemy urządzić Państwa spokojny kącik w domu

Planują Państwo spokojny kącik do odpoczynku w łazience?

Prosimy o kontakt. Doradzimy, jak dobrać wannę czy saunę do dostępnego miejsca i jak rozłożyć zakupy w czasie, żeby zacząć od tego, co naprawdę potrzebne. Bez zobowiązań i bez namawiania na więcej, niż w sam raz.

517 118 511  •  ☎ 797 822 933  •  ✉ sklep@lazienkidlaciebie.pl

Cały wybór wanien, wokół których zbudujesz swoją spokojną chwilę w duchu lagom, znajdziesz w dziale wanny.

Rekomendacje dostarcza Ceneo.pl
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium